Najczęstsze błędy podczas odchudzania – moim okiem

Na co dzień widzę błędy jakie popełniamy podczas odchudzania– często nieświadome, że same sobie szkodzimy. Na niektórych dalej sama się łapię, chociaż staram się żyć zdrowo. Chciałam zebrać te błędy razem, abyście mogli zastanowić się czy, aby ich nie popełniacie i tym samym nie widzicie efektów odchudzania. Wyeliminowanie ich pozwoli Wam cieszyć się efektywną  i zdrową drogą do wymarzonego ciała.

  1. Nie jedzenie posiłku po treningu

To chyba najgorszy błąd jaki możemy popełnić. Często myślimy, że jeżeli ćwiczymy w godzinach wieczornych i nasz posiłek po treningu miałby wypaść np. o godzinie 20, to lepiej nic już nie jeść z uwagi na późną porę. Nic bardziej mylnego. Aby nasz organizm chciał z nami współpracować, a metabolizm przyśpieszyć musimy dostarczać sobie odpowiednią ilość kalorii i makroskładników. Jeżeli po wysiłku nic nie zjemy, spowoduje to osłabienie naszego organizmu, spowolnienie metabolizmu, a przez to zamiast spadku – wzrost masy ciała. Nie mówiąc już o tym, że narażamy w ten sposób nasze mięśnie, którym posiłek po treningu (białko i węglowodany) jest NIEZBĘDNY! Dlatego nie bójmy się jeść po treningu, nawet jeżeli ćwiczymy o 22 i miałybyśmy jeść kolacje o północy.

  1. Objadanie się po treningu

Często wykonując szczególnie trening cardio na maszynach dostępnych na siłowni (bieżnia, orbitrek), niesłusznie sugerujemy się ilością spalonych kalorii jaką wyświetla monitor. Wartości te są często zawyżone, przez co myślimy że podczas biegu spaliłyśmy więcej kalorii niż to faktycznie miało miejsce. Prowadzi to do zjedzenia dużo większej ilości kalorii w posiłku po treningu, ponieważ usprawiedliwiamy się, że przed chwilą spaliliśmy 500kcal na bieżni. Sugerując się wyświetlaczem maszyny, łatwo  mylnie ocenić ilość spalonych podczas treningu kalorii i zbytnio pofolgować sobie w posiłku po treningu. Pamiętajmy, że po treningu należy coś zjeść, ale niech będzie to zdrowa porcja wartościowego jedzenia.

  1. Ćwiczenia bez diety

Z reguły ludziom łatwiej poświęcić godzinkę dziennie na ćwiczenia, niż przez cały dzień (tydzień, miesiąc…) jeść zdrowo. Należy pamiętać, że zdrowa dieta to 80% efektów. W początkowej fazie, gdy dopiero zaczynamy ćwiczyć, waga może spaść także bez odpowiedniej diety. Jednak po jakimś czasie zaczynają się schody – waga stoi w miejscu, a my nie wiemy dlaczego. Warto wtedy zastanowić się czy nie spożywamy za dużo (lub za mało) kalorii. Często ćwicząc pozwalamy sobie na więcej w diecie, myśląc, że wyskaczemy to na treningu. W rzeczywistości jednak niezdrowe jedzenia przekłada się np. na skoki poziomu cukru we krwi, co utrudnia proces odchudzania i redukcję tkanki tłuszczowej. Albo po prostu spalamy na treningu nadwyżkę spożytych kalorii ponad nasze zapotrzebowanie kaloryczne, przez co stoimy z wagą  w miejscu, ponieważ nie utrzymujemy ujemnego bilansu kalorycznego. Pamiętajmy, że zbilansowana dieta jest niezbędna żeby zobaczyć efekty naszego wysiłku na treningu. W przypadku gdy chcemy schudnąć powinniśmy utrzymywać ujemny bilans kaloryczny, natomiast jeżeli zależy nam na budowaniu masy mięśniowej – niezbędna jest nadwyżka spożywanych kalorii ponad nasze zapotrzebowanie.

  1. Źle dobrany trening

Podczas odchudzania, tak samo ważne jak rozpoczęcie ćwiczeń jest ćwiczenie we właściwy sposób. Jeżeli chcemy zredukować tkankę tłuszczową nie możemy wykonywać tylko niezliczonej ilości brzuszków, pompek czy przysiadów. Ważne jest bowiem tętno podczas wysiłku, rodzaj i długość aktywności. Podczas odchudzania powinniśmy postawić na ćwiczenia angażujące całe ciało, ćwiczyć ze średnią lub wysoką intensywnością, porządnie się zasapać i spocić J. Ja polecam szczególnie wysiłek interwałowy, ponieważ jest bardzo intensywny przez co pomaga spalić tkankę tłuszczową, możemy podczas jednego treningu ćwiczyć całe ciało, poprawiać naszą kondycję oraz wzmacniać mięśnie.

  1. Wykonujesz tylko aeroby

Trening aerobowy to dłuższy trening, o niskiej intensywności, zazwyczaj trwający powyżej 40 minut (bieganie, jazda na rowerku stacjonarnym). Choć trening ten zaleca się często osobom odchudzającym, nie jest on wg mnie najlepszym sposobem na odchudzanie. Jego największą wada jest to, że trening taki nie wzmacnia naszych mięśni, a może nawet przyczynić się do ich spalania (szczególnie wykonywany na czczo). Wykonując aeroby często razem z tkanką tłuszczową tracimy także mięśnie. Drugą wada treningu aerobowego jest to, że organizm szybko przyzwyczaja się do takiej formy wysiłku, co za tym idzie, efekty są coraz gorsze. Dlatego polecam trening aerobowy przeplatać z treningiem siłowym, albo zastąpić go np. interwałami na bieżni czy tabatą.  

  1. Źle dobrana dieta

Niestety większość ludzi, przechodząc na dietę zabiera się za to bez głębszego namysłu. Eksperymentujemy z dietami 1000 kalorii, dietą dukana, dietą cambridge, odrzucamy nabiał, gluten, węglowodany, czy tłuszcze. Niestety mało kto podchodzi do odchudzania racjonalnie, korzysta z pomocy dietetyka czy samemu oblicza sobie zapotrzebowanie kaloryczne oraz zapotrzebowanie na makroskładniki i po prostu się go trzyma. A JEST TO JEDYNA DROGA DO UZYSKANIA TRWAŁYCH EFEKTÓW I UNIKNIĘCIA EFEKTU JOJO ZARAZ PO ODSTAWIENIU KURACJI ODCHUDZAJĄCEJ. Trzeba mieć świadomość, że tylko racjonalne odżywianie jest gwarancją sukcesu na dłużej niż pół roku. Stosując różne diety, niszczymy swój metabolizm, przez co po każdym efekcie jojo kolejne odchudzanie jest coraz trudniejsze. Należy porzucić myślenie o okresowym odchudzaniu i zacząć po prostu racjonalnie jeść. Bez objadania się w weekendy i przechodzenia na dietę od poniedziałku… i tak co tydzień…

  1. „Przez miesiąc nie jem słodyczy, potem się nimi objadam do oporu”

Ile to razy postanawialiśmy sobie, że od dzisiaj przestajemy jeść słodycze. Zazwyczaj wyzwanie takie z założenia ma trwać miesiąc, tydzień. Trzymamy się planu, jemy tylko zdrowe posiłki… ale tylko przez obiecany sobie okres postu. Niestety mało kto, po skończeniu takiego odwyku od słodyczy potrafi dalej zachować umiar. Najgorzej gdy taka ‘dieta’ się kończy, a my rzucamy się na słodycze bez opamiętania. Jeżeli wiemy, że po takim ‘miesiącu bez słodyczy’ nie będziemy umieli racjonalnie podejść do ich jedzenia, lepiej nie robić sobie takich postów w ogóle. Spowoduje to tylko jeszcze większą ochotę na słodkie i pochłonięcie wszystkiego co mamy pod ręką gdy już ‘będzie nam można’.  Lepiej wtedy pozwolić sobie codziennie na jakąś małą słodkość, w granicach rozsądku, niż miesiąc pościć, a po skończeniu ‘wyzwania’ pochłonąć niezliczone ilości kalorii.

  1. Podjadanie

Jeżeli mamy ustaloną dietę i dobrze dobrane treningi, a dalej nie widzimy efektów – warto zastanowić się czy nie mamy słabości do podjadania między posiłkami. Z takich małych przekąsek, gryzów, czy łyków napojów często może uzbierać się całkiem spora ilość nadprogramowych kalorii. Nawet 200 kcal ponad ustalone przez nas zapotrzebowanie kaloryczne może spowodować, że nie będziemy tracić na wadze.

 

Ciekawa jestem jakie grzeszki podczas odchudzania Wy popełniacie. Wiem, że trudno jest trzymać się zdrowego stylu życia w 100%. Czasami nie jest to nawet konieczne. Dlatego według mnie warto być świadomym swoich błędów, ale także dawać sobie prawo do małych odstępstw od diety. Wtedy zmiana sylwetki będzie dla nas przyjemnym stylem życia, a nie okresową katorgą przed okresem wakacyjnym, albo męczącym zrzucaniem nadprogramowych poświątecznych kilogramów.

Follow my blog with Bloglovin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *